Dietetyk Radosław Bernat - zdjęcie profilowe
Dietetyk
mgr inż. Radosław Bernat
Zdrowe odżywianie - produkty dietetyczne
Telefon 504 428 093 do dietetyka we Wrocławiu 504 428 093
Email - radekbernat@4slim.pl - dietetyk online radekbernat@4slim.pl

Blog - Dietetyk Radosław Bernat

Dietetyk na „Ostro” - Nie stać mnie na zdrowe odżywianie

Dietetyk na „Ostro” - Nie stać mnie na zdrowe odżywianie

Często słyszy lub powtarza się nst argumenty:
- Jasne, jasne, odżywiajmy się zdrowo... Tylko kogo na to stać?! Najlepiej codziennie jeść komosę ryżową z mlekiem kokosowym i jagodami goi, wszystko ekologiczne, bez konserwantów i gluten free.
- Pierwszy tydzień może byłby zdrowy, tylko później do wypłaty będzie wystarczyło już tylko na chleb z pasztetową, a na obiad będą zupki chińskie i to tylko te w promocji z supermarketu.
- Jak mi ktoś to sfinansuje to od jutra przechodzę na dietę, ale jak na razie to mnie na to nie stać, kredyt spłacam, kran mi przecieka, nie wiem, nie znam się, zarobiony jestem.

Hmm… można i tak. Czy tworzymy takie wymówki, żeby przekonać innych czy tak naprawdę samych siebie – nie mnie oceniać. Czy jest w tym ziarno prawdy? Być może. Zanim jednak przyjmiemy tak wygodną dla nas wersję rzeczywistości, warto wziąć pod uwagę kilka kluczowych aspektów zdrowego odżywiania, o których wciąż mówi się za mało.

1. Zdrowa żywność nie potrzebuje etykietki „FIT”, „EKO” czy „BIO”

Zdrowa żywność, to po prostu normalna żywność – PRAWDZIWE JEDZENIE. Im bardziej przetworzony przemysłowo jest produkt spożywczy tym mniej ma wspólnego z prawdziwym jedzeniem. Zamieniając produkty wysokoprzetworzone na ich nieprzetworzone lub niskoprzetworzone odpowiedniki, automatycznie pozbywamy się z naszej diety ogromnej ilości konserwantów, barwników, emulgatorów, sztucznych dodatków smakowych, utwardzonych tłuszczów roślinnych, a przede wszystkim cukru i soli. Fakt, że przygotowanie posiłku może zająć dłużej – coś trzeba pokroić, doprawić, ugotować, czasem namoczyć, czasem trochę poczytać, żeby dowiedzieć się jak to coś się przyrządza poza fabryką… ale w efekcie jesteśmy już o całe lata świetlne bliżej zdrowego życia, niż ci którzy żyją na paczkach z karmą dla ludzi.

2. Produkty sezonowe

To klucz do oszczędzania na jedzeniu. Kupując warzywa i owoce w miesiącach ich naturalnego wzrostu, nie tylko oszczędzamy pieniądze, ale dostarczamy więcej cennych składników odżywczych.

Przykłady sezonowych warzyw i owoców:
Styczeń: brukselka, brukiew, por, kapusta włoska, pasternak, cebula, kapusta włoska
Luty: brukiew, por, kapusta zimowa, cebula
Marzec: por, kapusta wiosenna, cebula, brukiew
Kwiecień: rabarbar, brokuły, kapusta, cebula, sałata
Maj: sałata, bób, kapusta, rzodkiewka, cebula dymka, rabarbar
Czerwiec: szparagi, sałata, młode cebula zimowa, groch, kapusta, rzepa, bób, maliny
Lipiec: fasola szparagowa, marchew, groch, truskawki, cukinie, różne odmiany sałaty, kalafior, pomidory, ogórki,
Sierpień: pomidory, papryka, ogórki, fasolka szparagowa, czarne porzeczki, czerwone porzeczki, truskawki, rożne odmiany sałaty, marchew, dynie, kabaczki, jeżyny, cukinia, cebula
Wrzesień: kapusta, marchew, jabłka, gruszki, sałata, pomidory, ogórki, papryka, kukurydza, dynie, kabaczki, cukinia, cebula
Październik: kapusta, brukiew, pasternak, marchew, rzepa, brokuły, por, cebula, jabłka, gruszki
Listopad: kapusta, por, brukiew, brukselka, pietruszka, marchew
Grudzień: brukselka, pasternak, brukiew, por, kapusta

Warzywa i owoce dostępne i tanie przez cały rok to np.: cebula, czosnek, por, kapusta biała, kapusta czerwona, burak, fasola, pietruszka (korzeń), seler, marchew, jabłka, gruszki

Nie trzeba się też bać owoców i warzyw mrożonych, które są dużo tańsze niż te świeże poza sezonem. Mrożonki są produkowane głównie zaraz po zbiorach, a więc w sezonie na dane warzywo czy owoc. Okazuje się, że zawartość minerałów i witamin nie różni się znacznie w porównaniu do świeżych warzyw i owoców.

3. Zarządzanie lodówką

Problem z prawdziwym jedzeniem jest taki, że często ma ono krótszy termin przydatności do spożycia niż „ulepszone” przemysłowo produkty. Jak uniknąć wyrzucania jedzenia, a tym samym wyrzucania pieniędzy w błoto? Tu mogą nam przyjść z pomocą proste domowe sposoby konserwacji żywności. Po pierwsze mrożenie. Jak wspomniano powyżej, warzywa i owoce nie tracą aż tak dużo wartości odżywczych w czasie mrożenia. Zresztą dobrze jest mieć w zanadrzu porcję mrożonych warzyw lub owoców, które w razie czego można wrzucić do garnka i przyrządzić coś na szybko.
Po drugie weki. Kto próbował, ten wie, że nie ma to jak domowe przetwory.
W mądrym zarządzaniu lodówką liczy się też umiar. Kupując dany produkt po raz pierwszy lepiej kupić małą ilość i przekonać się czy umiemy go przyrządzić, czy nam smakuje i czy przyrządzanie nie zajmuje za dużo czasu. Jeśli się sprawdzi – warto kupić go znowu. Jeśli nie – spróbować czegoś innego. Tu warto przejść do kolejnej kwestii – planowania posiłków. Dzięki temu można uniknąć pochopnego zakupu czegoś, co akurat nie wkomponuje się w nasze menu w danym dniu, przez co zostawimy to na dzień kolejny, do którego nasze zdrowe warzywko może już nie dotrwać.

4. Tanie i dobre? Niemożliwe!

W praktycznie każdej grupie produktów spożywczych znajdziemy coś taniego. W przypadku mięsa to na przykład podroby (bomba składników odżywczych) i kurczak. Przykłady tanich świeżych ryb to tołpyga, pstrąg cały (patroszony) i makrela. Oczywiście można dyskutować na temat warunków hodowli, które pozostawiają wiele do życzenia… Tylko że kupując przetwory mięsne (szyneczki, paróweczki itp.) dołożycie do tego wszystkiego konserwanty i inne chemiczne dodatki. Podobnie zresztą jest pokarmami roślinnymi, które mogą zawierać resztki pestycydów i są bogate w azotany. Mimo wszystko lepiej jest kupić te warzywa niż ich przemysłowo wyprodukowane przetwory, które mają jeszcze więcej chemii.

5. Umiar i dobre nastawienie

Ten kto nie jest przekonany, że zdrowe odżywianie może być tanie, nie musi od razu urządzać w domu „kuchennych rewolucji”. Czasem małe, ale konsekwentne kroki w kierunku zdrowego stylu życia, mogą przynieść ogromne korzyści. Warto spróbować!

Na zakończenie:
Warto też odpowiedzieć sobie na pytanie: Jeśli teraz nie stać mnie na zdrowe jedzenie, to czy później będzie mnie stać na leczenie?

ps. [trochę polityki] A obserwując aktualny stan polskiej służby zdrowia, jej problemy i propozycje ich rozwiązań, możemy być pewni, że za to leczenie będziemy płacić :-(